NOCLEG W KAMPINOSIE
Czołem.

Wraz z przyjacielem chcieliśmy zrobić sobie dwudniową
wycieczkę po puszczy (przenocować w namiocie). Przeanalizowałem mapę i zauważyłem na oznaczeniu dwa
miejsca zaznaczone jako kemping. W załączniku zamieszczam zdjęcia mapy gdzie te
miejsca zostały oznaczone.



Udałem się na mały rekonesans i tu pojawiła się moja konsternacja. O
ile miejsca zaznaczonego
jako kemping w okolicach Nowin (zdjęcie 1) nie znałem i trudno mi się
było wypowiadać
co do jego autentyczności ( teraz już wiem jest to po prostu polana) to
drugie miejsce w
okolicach Zamczyska mnie dosyć zdziwiło gdyż byłe tam parę razy i
docierałem
tam od strony ośrodka szkoleniowego straży pożarnej jak i od strony
Karpat.Udałem się tam ponownie i znowu prócz wiaty nic co wskazywało by
na kemping nie zastałem.



Napisałem do KPN z zapytaniem czy to błąd edytorski ale od dwóch
miesięcy mi nikt na mojego maila nie odpisał. Może ktoś się orientuje o
co chodzi?





Artur Z. Białoszewski
szwendak
18-02-2013 11:11:30
hr
Cześć

Ja bym to uznał za błąd na mapie. W tych miejscach raczej nie da się zanocować.

Polecam jedyne jako tako przygotowane miejsce to parking w Roztoce. Jest tam studnia z wodą, Tojtojka nawet się znajdzie i jest mała knajpka w której można poprosić o gorącą wodę, można coś przekąsić.

Co do nocowania w puszczy to sprawa nie jest taka prosta. Trzeba mieć zezwolenie z Dyrekcji parku.
Co do oznaczeń na Twojej mapie to ewidentnie oznaczają - jak ja to mówię bardaszki czyli wiata ze stołem do przekąszania czegoś na szlaku.

Po puszczy przeszedłem już prawie 2000 km i nie natknąłem się na miejsce w którym można by spokojnie przenocować. Można by pytać jeszcze w leśniczówkach. Ewentualnie w Starej Dąbrowie jest harcerski ośrodek szkoleniowy i tam można przenocować. Zostaje jeszcze hotelik w Julinku (nigdy tam nie byłem ale wiem, że działa.

Pozdrawiam, może ktoś z naszych klubowiczów pomoże w tej sprawie.

Kampinoski Szwendak.
szwendak
18-02-2013 11:14:54
hr
Bez przesady Panie Pawle z tymi pozwoleniami, zezwoleniami i przychylnością Dyrektora d/s noclegu. Jeśli ktoś ma namiot i nie naświni po sobie jest wiele miejsc wewnątrz KPN dobrych na nocleg powtarzam dla prawdziwego turysty. Ale by nie być gołosłowny wymienię 5.
1. Polana Łubiec
2. Nowa Dąbrowa nad Łasicą
3. Famułki Królewskie
4. Mogilny Mostek
5. Pociecha
6. Jakubowszczyzna
8. Białe Góry Śladowskie
9. Śladów - pomnik
10.Cisowe
11 Ławy
12.Pozostałości wsi Bieliny
13.Ur. Poligon

Ja po puszczy chodzę już 18 lat. Przeszedłem milion kilometrów i nigdy mnie nikt nie przegonił z puszczy po zmroku. Czasem nocowało się nawet w kraczkach siana na łąkach.
Co do noclegu w Roztoce serdecznie odradzam. Dobrze tam było gdy teren ten należał jeszcze do KPN. Teraz jest to prywatna działka i odpowiednio zapewne tam podliczą namiotowego turystę skoro za wjazd głupim samochodem każą sobie płacić. Bez komentarza. Pozdrawiam.
GOŚĆ
18-02-2013 21:08:49
hr
A ja będę chciał rozpalić ognisko o godzinie 15 w Łubcu na polanie, a Pan Dyrektor w sobotę nie pracuje, to gdzie mam pozwolenie zdobyć? Może załatwiać od poniedziałku na Tetmajera? Żenada.
GOŚĆ
18-02-2013 21:13:11
hr
Cześć. To się nazywa prawdziwy duch przygody. Zgadzam się z Gościem który wymienił tyle miejsc w Kampinosie w których można zanocować. Sam się zastanawiam po co musimy mieć zezwolenie na nocne wędrówki po Puszczy, czym jest to podyktowane. Rozumiem jeszcze jakieś zezwolenia na rozpalenie ogniska. Czasami taka nocna wyprawa mogła by być dużo ciekawsza i bardzie ekscytująca. Można by nad ranem zaczaić się gdzieś nad bagnem w oczekiwaniu na spotkanie oko w oko z dziką zwierzyną. Jestem zdania, że jeżeli ktoś ma choć trochę oleju w głowie to spokojnie powinien móc zanocować gdzieś na szlaku.
szwendak
19-02-2013 11:16:09
hr
Jedna z naszych klubowiczek zadała mi pytanie.
Co się dzieje ze schroniskiem PTSM
Łubiec, czy nadal funkcjonuje?

Margit

Może wspólnie coś ustalimy w tej sprawie.
szwendak
19-02-2013 11:21:26
hr
Schroniska PTSM w Łubcu i Kaliszkach już nie funkcjonują. Jednym z klimatyczniejszych miejsc oczywiście poza namiotami jest gospodarstwo agroturystyczne około 1,7 km za Roztoką na czerwonym szlaku w stronę Wierszy po lewej stronie. Pozdrawiam i życzę wielu namiotowych nocy w puszczy (bez zezwolenia :-) )
Długodystansowiec
19-02-2013 11:36:27
hr
DŁUGODYSTANSOWIEC - wiesz może coś o cenie. Masz może jakieś namiary na nich?
szwendak
19-02-2013 11:41:49
hr
Słuchaj jak będziesz tamtędy przechodził po prostu spytaj.Gdybym był tam przed Tobą spiszę numer telefonu widniejący przy bramie i wyślę na e-mail. Na moje oko miejsce tam bardzo klimatyczne i warto się tam zatrzymać poza sezonem namiotowym. Pozdrawiam.
Długodystansowiec
19-02-2013 17:19:50
hr
Jutro ruszam około 9:00 z Truskawia do Wierszy a potem do Wólki Węglowej. To jak będzie chwilka czasu to podejdę i zobaczymy co to takiego i za ile. Dam znać na stronie jak się czegoś dowiem.
szwendak
19-02-2013 20:54:22
hr
Tu gość ma rację. Dopiero od 5 lat w niektórych miejscach KPN widnieją tabliczki, że ruch turystyczny dozwolony jest tylko w porze dziennej.
Ale przecież to duży teren. Zejście z utartego, wyznaczonego szlaku pieszego może skończyć się pobłądzeniem (nie raz przeżyłem taką sytuację), wtedy czasem zwyczajnie ucieka ostatni autobus PKS np. z Górek lub Nowin i nie pozostaje nic innego niż nocleg na łonie natury. Z Kim wtedy się kontaktować i zwyczajnie po co?
W Izabelinie pracują w godzinach tak zwanej pracy. Zresztą w jakim celu potrzebna Dyrektorowi informacja, że ja tam sobie zostałem w puszczy. To moja sprawa i mój problem. Takie przepisy są zwyczajnie martwe wykonawczo i nikt nie sprawdzi przecież fizycznie czy ktoś tam nocuje w buszu czy też nie. Ja sam debiutując na tym terenie nie raz zmuszony byłem do szukania noclegu a to w deszczochronach, a to w opuszczonych domach, ziemiankach lub stogach siana. Wcale tego nie żałuję bo to wielka przygoda. Nikomu z tego powodu nic nie ubyło, nic nie pobrudziłem, popsułem itd. Dlatego wręcz gorąco namawiam. Róbcie sobie drodzy Klubowicze długie, tranzytowe wycieczki, weźcie ze sobą namiot, zanocujcie na przypadkowej polance. Doprawdy wrażenia bezcenne. Pozdrawiam.
GOŚĆ
19-02-2013 8:26:00
hr
Więc z pod cmentarza AK kieruj się czerwonym szlakiem na Roztokę. Po około 25 minutach wędrówki od Emila Posady natkniesz się na ową agroturystykę. Po powrocie z trasy napisz czy się udało. Pozdrawiam i życzę pięknych, zimowych fotek.
Długodystansowiec
20-02-2013 7:28:15
hr
W parkach narodowych obowiązują określone przepisy i KPN nie jest tu żadnym wyjątkiem. Zabronione jest przebywanie w porze nocnej i biwakowanie gdzie popadnie. To prawda, że nocleg w lesie bardzo rajcuje \"traperów\". Jednak trzeba pamiętać, że noc to pora szczególnej aktywności zwierzyny i obecność człowieka w lesie zwyczajnie narusza \"domowy mir\" leśnych mieszkańców. Może warto o tym pamiętać planując kolejną wyprawę w dzikie ostępy.Jest jeszcze jeden aspekt nocowania \"na dziko\". Jeżeli coś nam się stanie, oby nie, to raczej ubezpieczyciel będzie mocno się wykręcał od wypłaty ubezpieczenia stwierdziwszy, że byliśmy tam gdzie nie wolno albo w czasie zabronionym. Może warto o tym pamiętać.
Tropiciel
GOŚĆ
21-02-2013 15:16:07
hr
Tropiciel poruszył bardzo ważny aspekt nocnych wypadów do puszczy, musimy pamiętać, że jest to dom dzikich zwierząt. Część zwierząt w porze nocnej żeruje, przemieszcza się po parku. Co do bezpieczeństwa to tez sprawa bardzo ważna. W porze nocnej o wiele ciężej by było nas tam odszukać i udzielić ewentualnej pomocy. Może najlepszymi miejscami na taki nocleg są leśniczówki. Chyba żaden leśniczy nie odmówiłby nam jednego noclegu w namiocie rozstawionym obok jego domu.
szwendak
24-02-2013 11:12:24
hr
Czołem Wszystkim! Ja jestem autorem powyższego listu. Co do Parkingu w Roztoce to dobrze znam to miejsce i zgadzam się z przedmówcą co do jakości miejsca. Teraz w warunkach zimowych jest tam jak na autostradzie z racji dużej ilości amatorów nart biegowych co nie wiąże się z obcowaniem zbytnio z Puszczą. Co Ciekawe znów zaczęli pobierać tam opłaty za parking ( i mają nawet kasę fiskalną) za ponad godzinę jest 10 zł. W lato jak tam dotarłem z namiotem to akurat trafiłem na romskie obozowisko (z 40 osób) co znów nie wiązało się z ciszą i spokojem.
Temat poruszyłem dlatego że planowałem robić dwudniowe trasy wschód zachód, zachód wschód z noclegiem pod namiotem. Na zachodnim brzegu puszczy jest Osada Puszczańska PTTK w Tułowicach i w okolicy sporo fajnych atrakcji (przystań moto-wodna, spływy Bzurą, stadniny, przeprawa łodzią przez Wisłę do Czerwińska, kolej wąskotorowa) i chodziło o zrobienie właśnie trasy z Wa-wa Tułowice (ze spaniem pod namiotem) tam w osadzie kilka dni spędzić i zwiedzić zachodni brzeg puszczy . Raz byłem tam jak miałem 5 lat :)
Ja też zaliczyłem już spanie „na dziko” na lotnych pisakach w okolicach Janówka. Zdecydowanie polecam. Była dosyć duża susza i rano czuł się człowiek jak by wyssało z niego całą wodę (prawie jak na pustyni :) Zgadzam się jednak że trzeba zachowywać się dyskretnie ale przecież mówimy o noclegu a nie robieniu imprezy w lesie.
W ogóle temat noclegów w Puszczy i okolicach ciekawy bo nigdzie nie poruszany. Są jakieś agroturystyczne obejścia ale nigdzie nie ma o nich recenzji. Był ktoś ostatnio w Osadzie Puszczańskiej PTTK? Z tego co widziałem na ich stronie to dużo się tam zmienia.
Sigmund
24-02-2013 19:21:38
hr
Osada Puszczańska w Tułowicach zmienia się ale niestety.... na gorsze. Urbanizuje się i traci bardzo wiele wdzięku z dawnych lat. Stacyjka wąskotorówki w Tułowicach zmienia się w dworzec kolejowy. Niestety.....
Piękne, spartańskie czasy na tych terenach powoli odchodzą do lamusa.
GOŚĆ
25-02-2013 16:18:56
hr
Było kiedys fantastyczne schronisko pttk w Kampinosie.Został tylko obiekt w Tułowicach.Kiedys można było powędrowac sobie wzdłuż wisły z czerwinska,przez Wyszogród,drewnianym mostem na drugi brzeg i dalej nasypem kolejki do Tułowic.Piękne czasy.A w okolicy kosciół w Brochowie.Polecam wszystkim.Także ładne tereny z drugiej strony bzury.
GOŚĆ
25-02-2013 17:22:08
hr
Cześć. Byłem właśnie w okolicach Roztoki. Jest tam niedaleko mała agroturystyka. Zanotowałem do nich telefon 514 468 629. Dzwoniłem ale nikt nie odebrała. Będę jeszcze próbował, jak się czegoś dowiem dam wam znać.
szwendak
28-02-2013 18:19:53
hr
Ta agroturystyka jest przy szlaku idąc od Roztoki do Wierszy po lewej stronie. To jest to miejsce o którym pisał Długodystansowiec.
szwendak
28-02-2013 18:21:56
hr
Ja zawsze na dziko nocuje w puszczy kampinoskej,i nieuważam że komukolwiek zagrażam jak napisał traper,powinno się umożliwić nocowanie w parkach narodowych.
GOŚĆ
01-05-2013 19:47:32
hr
Fajnie by było, żeby można było bezpiecznie zanocować pod namiotem na jednej z polan w Parku. Niestety może to być niebezpiecznie nie dla zwierząt a dla nocującego.
GOŚĆ
02-05-2013 20:40:15
hr
A ja dwa - trzy tygodnie temu obok czerwonego szlaku prowadzącego od Roztoki do Wierszy znalazłem namiot z prawie kompletnym wyposażeniem. Od śpiwora po spodnie menaszkę , namiękły chleb. Namiot był rozerwany i wywrócony, zalany wodą, bo akurat padało. Żadnych wskazówek kogo . Wyglądało na to , że ten ktoś salwował się szybką ucieczką nie otwierając przy tym zamka. Nigdzie tego nie zgłaszałem, zostawiłem myśląc , że człowiek się ogarnie, wróci i zabierze dobytek ze sobą. Chyba , że wcześniej ktoś się połasi na te dobra. A gdy z dala zobaczyłem leżącą płachtę, to w pierwszej chwili krew mnie zalała, bo nieznoszę organicznie, gdy tałatajstwo wyrzuca swoje śmieci do lasu. A tak to na początku wyglądało. Chyba tylko bardziej nie znoszę , jak jakieś złodzieje kradną drewno po nocach piłując co piękniejsze drzewa . Tak jak na obrzeżu łąki krajobrazowej ( tak o niej myślę, ale to teren obięty ochroną krajobrazową) przy Wiktorowie , obok niebieskiego szlaku. Dusiłbym ręcznie.
Kuba
GOŚĆ
27-05-2013 14:35:14
hr
hr
Park według mojego subiektywnego oczywiście zdania dzieli się na wschodni i zachodni, granicą jest droga Błonie - Kazuń. O ile części wschodniej raz jeden jedyny nadzialiśmy się na filanca w spódnicy, którego interwencja była bardziej szkodliwa od naszego "wykroczenia" [my pieszo po szerokim leśnym dukcie , dawniej dopuszczanym do ruchu pieszego na skrócie do znakowanego szlaku do którego nam brakowało mniej niż 500m a pani w smrodzącej Ładzie Niwie] to w części zachodniej hulaj dusza piekła nie ma; spotkaliśmy nawet tipi wskazujące na użytkowanie ale to parę lat temu było.
Na tych nieznakowanych ścieżkach spotykamy czasami ludzi, jest miło i sympatycznie wszystko to pasjonaci przyrody.
Zimą można na biegówkach pomykać Łasicą , jak dobrze zamarznięta - to też ciekawa trasa.
Poza tym chore jest na przykład to , że są w Puszczy cmentarze kolonistów, dwa nawet maja tablice informacyjne, które są według przepisów dla nikogo , bo nie są położone przy znakowanych szlakach turystycznych. Ale to chyba temat na dłuższą dyskusję, jest nadzieja że nowy Dyrektor Parku będzie trochę bardzie proturystyczny albo .... nic się nie zmieni. Poza tym jest tajemnica poliszynela, że tubylcy mogą grzyby zbierać bezkarnie a inni nie, więc do kogo te gadanie o ochronie?
GOŚĆ
03-09-2014 1:11:57
hr
A przyjezdne to panie śmieci nażucajo na grzybach ni w zomb nieobeznane,chałasy robiom,a że im po grzybka schyliś się niekce to kijaszkem ściółkę ryjom jak dziki Jake albo co to takim pozwolić żeby po lesie łaził,zgubił pierdoła miejska ścieszke i płacze.czymaj się jeden z drugim szlaku a mu grzybów zahciewa się czy co?my panie leśne po cihu nikomu niewadzim nic krzywdy nikomu,a pojedzie się na bazarek volumen czy jaki to warszawska kupi..
GOŚĆ
25-09-2014 17:35:38
hr
No mniejscowy ma racje.Z tymi miejskimi to tylko same kłopoty.Sam pamientam eielke afere i nawet prekurator siem zainteresował sprawom ale okazało siem że to nie był żaden mniejscowy tylko zwykły łoś.Taka jedna miastowa polazła na grzypki i zabłondziła i całe nocke w lesie spendziła i dopiero uratował iom jeden mniejscowy co siem zlitował i wyprowadził z lasu na pszystanek ałtobusowy.A ta zamiast być mu dźwienczna za uratowanie życia to oskarżyła jego o gwałt.No i sprawa oparła siem o prekuratora i dopiero jak prekuratorka została popendzona pszez łosia potczas wizji lokalnej to sprawa sie wyjaśniła i musiała pszepraszać mniejscowego.Tak że kto lasu nie kocha to lepi niech do niego nie włazi.Heniek z kampinosa.
GOŚĆ
26-09-2014 14:48:13
hr
Mili Państwo,
A co ze Starą Dąbrową i ewentualnością skorzystania z gościnności Chorągwi W-skiej?
Czy ktoś próbował, bo mnie właśnie dzisiaj (9.05.2015 sobota)naszła chęć zdeptania puszczy od Tułowic na wschód, no i muszę gdzieś przenocować.
Czy w tym sezonie ktoś się orientował, czy harcerze gości przyjmują...
Pozdrawiam
GOŚĆ
09-05-2015 20:00:41
hr
Witaj. Bardzo dobrze, że o tym napisałeś. Ja już kilkukrotnie próbowałem się z nim kontaktować i nic. Może coś jest nie tak z ich numerem telefonu lub z mailem. Może jak ktoś z Was będzie w tamtej okolicy to może podejdzie do szkoły ZHP i weźmie jakieś aktualne namiary na nich.
szwendak
11-05-2015 10:39:59
hr
tak, ja właśnie dziś chciałam zarezerwować noclegi w Starej Dąbrowie, numery nie działały, aż zadzwoniłam do warszawskiego biura komendy (telefon na stronie) i tam mi powiedziano, że ośrodek jest w remoncie :-/ ale dzięki za namiary na noclegi w Roztoce! już zarezerwowałam wstępnie, nadal działają :)
a jak najlepiej dojechać z W-wy do Tułowic?
pozdrawiam, Kasia
GOŚĆ
19-05-2015 18:15:13
hr
Witaj Kasiu,
znalazłam takie oto wskazówki co do trasy z W-wy do Tułowic:
- transportem publicznym
brak bezpośredniego dojazdu. Dojazd do Sochaczewa pociągiem Kolei Mazowieckich lub PKP Intercity ze stacji Warszawa Wschodnia lub busem przewoźnika Motobuss kursującym na linii Sochaczew-Kampinos-Warszawa, z przystanku Warszawa, Marszałkowska – Sawa. Przejazd ok. 1 godz. Z Sochaczewa należy się przesiąść do autobusu PKS Grodzisk Mazowiecki i wysiąść na przystanku Tułowice (ok. 30 min jazdy). Dalej pieszo ok. 200 m na północ w stronę Borku Tułowickiego.

Też planuję się tam wybrać.
Proszę o wskazówki jak z Warszawy transportem publicznym + nogi dotrzeć na to pole w Cisowem.
Pozdrawiam,
Dominika
GOŚĆ
18-06-2015 3:02:39
hr
Do Dominiki (z opoznieniem)
Przez Gorki jezdzi PKS w tygodniu. Przez Leoncin i dalej na zachod rowniez cos jezdzi z Nowego Dworu Mazowieckiego. Da sie tam doejchac.

Ale najlepiej rowerem i wrocic tego samego dnia
GOŚĆ
23-10-2015 17:30:12
hr
GOŚĆ
07-01-2016 20:19:01
hr
W Piaskach Królewskich jest ośrodek wypoczynkowy Dolina Słońca. Tam też można przenocować.
GOŚĆ
16-04-2017 20:27:13
hr
Witajcie. Jeszcze tu nie pisałem, ale chce powiedzieć, że skoro piszecie o noclegach w puszczy to od razu chce wspomnieć, że zmienili się mieszkańcy leśniczówki w Pociesze na tyłach pomnika "Jerzyki". Wiecie, tam, gdzie można zrobić cicho skrót na ścisły Sieraków i czasami można było zanocował na parkingu. Nowy leśniczy, który tam zamieszkał to (nie przeklinam) jakich mało. Wygania ludzi z drogi za szlabanem ale jak, krzyczy, grozi, w nocy zajeżdża na parking i tez ludzi wygania, jest wredny. Tam uważajcie.Poprzedni mieszkańcy i szklankę wody dali jak było trzeba, a ten to wariat jakiś, w ubiegłym tygodniu dał nam z siostrą popalić. Szkoda, że nie wszyscy w parku są przyjaźni turystom. A noclegów to faktycznie brak.
GOŚĆ
17-04-2017 18:27:52
hr
O właśnie...poprzedni co mieszkali w Pociesze grzecznie zawracali na szlak,awantur nie robili,nawet ciekawe rzeczy o parku opowiadali...mili byli po prostu. Ten nowy lesniczy to jakiś przerost formy nad treścią! Tam faktycznie uważajcie jeżeli nie chcecie mieć skopanego dnia.
GOŚĆ
18-04-2017 16:29:10
hr
Dzień dobry. Nazywam się Danuta Pepłowska-Marczak i jestem pracownikiem Kampinoskiego PN. Przez ostatnie 9 lat, do października 2016 roku, wraz z mężem zamieszkiwaliśmy osadę służbową w Pociesze, za pomnikiem "Jerzyki". W związku z powyższymi wpisami, do których macie państwo prawo, chciałabym prosić aby nie pisać tu na forum źle o nowym mieszkańcu tej osady - panu podleśniczym. Wiem, że także na innych forach pojawiają się negatywne wpisy na temat pana podleśniczego. Takie wpisy stawiają nas - byłych mieszkańców osady, w niezręcznej sytuacji. Jeśli macie państwo uwagi co do zachowania pana podleśniczego, proszę abyście zgłaszali je jego przełożonym. Jednocześnie dziękujemy za miłe słowa kierowane do nas. Dziękujemy przy okazji wszystkim zagubionym turystom, którzy trafiając pod nasz dom, byli na tyle uprzejmi, że te przypadkowe spotkania rozwinęły się w wieloletnie znajomości. Dziękujemy także starszym państwu, którzy bezinteresownie przynosili nam sadzonki roślin do ogrodu. Pozostając z wyrazami szacunku, zachęcam do zwiedzania i podziwiania parku, z poszanowaniem obowiązujących przepisów. Pozdrawiam wszystkich Szwendaków. Danuta Pepłowska-Marczak.
GOŚĆ
04-05-2017 8:11:03
hr
W zasadzie to nie moja sprawa bo ja się po tym puszczańskim grajdole nie szwendam.Ofszem , mieszkałem kiedyś w pobliżu tej nędzy i wspomnienia mam negatywne, choć widoki były piękne.Czasm śni mi się ten padół nieszczęścia i nędzy i to jest ciężkie przeżycie.Ale w sumie na starość pamięta się te lepsze chwile a te gorsze wypiera się z pamięci.No to do pani Marczak mam pytanie, co stało się z jej bardzo ciekawym , przyrodniczym blogiem? bo znikł mi z ulubionych i nie mogę na niego trafić.A po drugie primo to faktycznie ,lepiej nie pisać o faktach konwentach, jeśli nie były one zgodne z przepisami.Jeśli takie wpisy stawiają panią w niezręcznej sytuacji to proszę sobie wyobrazić w jakiej sytuacji stawiają one szwendaka, który, neta bene, jest ochotnikiem pracy za pocałowanie ręki, dla KPN?.S poważaniem , mam nadzieję że nikogo nie obraziłem ani nie uraziłem, zenek z kampinosa.
GOŚĆ
05-05-2017 18:52:29
hr
W zasadzie to nie moja sprawa bo ja się po tym puszczańskim grajdole nie szwendam.Ofszem , mieszkałem kiedyś w pobliżu tej nędzy i wspomnienia mam negatywne, choć widoki były piękne.Czasm śni mi się ten padół nieszczęścia i nędzy i to jest ciężkie przeżycie.Ale w sumie na starość pamięta się te lepsze chwile a te gorsze wypiera się z pamięci.No to do pani Marczak mam pytanie, co stało się z jej bardzo ciekawym , przyrodniczym blogiem? bo znikł mi z ulubionych i nie mogę na niego trafić.A po drugie primo to faktycznie ,lepiej nie pisać o faktach konwentach, jeśli nie były one zgodne z przepisami.Jeśli takie wpisy stawiają panią w niezręcznej sytuacji to proszę sobie wyobrazić w jakiej sytuacji stawiają one szwendaka, który, neta bene, jest ochotnikiem pracy za pocałowanie ręki, dla KPN?.S poważaniem , mam nadzieję że nikogo nie obraziłem ani nie uraziłem, zenek z kampinosa.
GOŚĆ
05-05-2017 18:53:01
hr
Witam.
Mam pytanie, gdyż chcę zorganizować z kolegami w liczbie 3 przemarsz przez park. Jak wygląda sprawa palenia ogniska i gdzie je można palić. Posiadamy też małe kuchenki turystyczne na drewno. Prosił bym o mapkę lub spis. I czy nocleg bez namiotu a w hamaku musi być zgłaszany? Prosił bym o jakieś wskazówki lub gie ich szukać.
Z góry dziękuję pozdrawiam.
GOŚĆ
05-05-2017 22:40:21
hr
Zadzwoń lub idź do dyrekcji parku w Izabelinie. Tam wszystkiego się dowiesz.
GOŚĆ
06-05-2017 5:34:30
hr
Witam (Danka Marczak) i od razu odpowiadam na pytanie, gdzie jest mój blog o puszczy. Dziękuję za miłe słowa "Zenka z kampinosa", nawet nie wiedziałam ile osób czyta mój blog i czy ktokolwiek czyta, dopóki nie musiałam go zlikwidować. Wtedy zaczęły się telefony i pytania. Panie Zenku, nie mogę panu powiedzieć dla czego zlikwidowałam bloga o puszczy. Pisałam go prywatnie, ale jak pan wie jestem pracownikiem parku więc proszę sobie dopowiedzieć albo i nie. Niestety bloga nie będzie, a bardzo lubiłam dzielić się w nim pięknem puszczy. Zwłaszcza że mam dostęp do przepięknych miejsc poza szlakami. Szkoda, ale nie mogę go dalej prowadzić. Dziękuję za miłe słowa, pozdrawiam, do zobaczenia na szlakach.
Co do noclegów w KPN, przemarszy i ognisk itd - drodzy szwendakowicze: przepisy są jasne i klarowne,więc dzwońcie do dyrekcji i pytajcie.
GOŚĆ
26-05-2017 15:22:41
hr
No szkoda że pani Marczak tak łatwo zrezygnowała, bo z jaj blogu dowiedziałem się o Puszczy Kampinoskiej więcej niż z innych źródeł.Wprawdzie pochodzę z okolic puszczańskich i co nieco wiem na jej temat ale fachowe wiadomości z Pani bloga były bezcenne, szczególnie jeśli chodzi o ochrone przyrody.Właściwie to dziwię się władzom parku że nie płaciły pani za prowadzenie bloga.No takie wiadomości i filmiki propagandowe o Puszczy , które widziałem na stronie oficjalnej KPN, były raczej karykaturą rzetelnych wiadomości puszczańskich.Uważam że panina rezygnacja z prowadzenia doskonałego bloga jest nie powetowaną stratą dla KPN.Cieszył bym się z ponownego uruchomienia tej pożytecznej pracy s poważaniem zenek z kampinosa.
GOŚĆ
02-06-2017 15:26:10
hr
Ano widzę że żaden wpis cykliczny nie ma miejsca, ani o noclegu w okolicy kampinosa nic się nie pisze nowego, to pozwolę sobie opisać moje wspomnienia z czasów kiedy jeszcze myślałem że mogę wybić się na inteligenta i zmienić swój marny żywot spędzany w tej podkampinoskiej nędzy.Mianowicie słuchając starszych i mądrzejszych, postanowiłem pracować i uczyć się wieczorowo w ożarowie który z czasem przekształcono na ożarów mazowiecki.Pisze wszystkie nazwy z mały litery bo dla mnie to ony wszystkie so jednakowo małe i marne a we wspomnieniach to nawet jakieś karłowate i garbate i mają jakiś trumienny zapach.No to podobnie jak Nalberczak w swojej niezapomnianej roli z podróży do pracy właśnie z okolic kampinosa do warszawki razem z mlekiem, wyjeżdżałem z kampinosa o godzinie 5 żeby być w ożarowie na za pietnaście szósta w robocie.Samochód star z plandeką jeździł w lecie i w zimie regularnie i jak na wiejcy kierowca ujmował gazu to strzelał w tłumik jak z armaty i to był ostatni czas do wyjścia z domu.Biegiem do kampinosa i o 5:00 ruszał .Praca trwała od 6:00 do 14:00 no i była chwila na zjedzenie kanapki i na 15 do szkoły.Lekcje trwały zwykle do 20:00 ale trzeba było jakoś przedrzemać ,lub czytać mądre książki do 22:15 bo wtedy wracała druga zmiana i można się było dostać do domu.No to drzemało się na stróżówce lub czytało a potem jazda pod plandeką ,na twardych ławach w brudnej ciężarówce która służyła też do przewozu węgla i o 23:15 można było zasiadać do kolacji a potem spać i o 4:00 pobódka, mycie, ubieranie, śniadanie, księżki i zeszyty i już słychać było ciężarówe strzelającą w gaźnik i biegiem do kampinosa.No w robocie zarobki były 1200 złotych, czyli za dużo żeby zdechnąć z głodu a za mało żeby żyć.To znaczy w lato to nawet było dobre życie ale jak zasypało śniegiem i były przerwy w dojazdach to trzeba było szukać stancji.I żem znalazł odpowiednią do moich możliwości.Zacni państwo, córka była pielęgniarką w warszawce w jakimś śpitalu a pani domu zarządzała gospodarstwem.No radziła sobie kobiecina jak mogła.Wynajmowała jeden pokoik urządzony bardzo stylowo takiemu inżynierowi co budował nową fabrykę kabli.Ja zamieszkałem z panstwem gospodarzami w salonie.Pani jak mię przyjmowała to roztaczała mi możliwości pięknego życia bo stary ma raka.Lekarze dawali mu dwa miesiące życia a on już żyje cztery miesiące dłużej niż mu się należy to tylko patrzeć jak będzie luźniej.A pan gospodarz libił też porozmawiać już po zgaszeniu światła jak to lekarze mu wmawiają że już nie powinien żyć a on jakoś jeszcze ma się dobrze .A z rana budził mię jeszcze przed budzukiem i opowiadał przeżycia z nocy.No i kturegoś dnia po upewnieniu się że pochodzę z kampinosa i wiem gdzie jest puszcza zobowiązali mnie do dostarczenia im huby rosnącej na czarnej brzozie bo to jest jedyny i skuteczny lek na raka płuc.No i przy najbliższym pobycie w domu wybrałem się na zbierania huby.Nieraz widziałem tą narośl na różnych dzrewach ale wtedy nie mogłem nic wyparzyć.Zacząłem chodzić po dużym lesie i nic aż spotkał mię gajowy albo leśniczy i na mnie naskoczył co ja tu robie, tu nie wolno nawet chodzić.Po wielkim tłumaczeniu że chodzi o ludzkie życie ,poprowadził mię prosto do wielkiej brzozy na której na wysokości chyba z pięć metrów nad ziemią i wyżej rosły trzy huby.Jeszcze wtedy byłem młody i dość sprawny więc wspąłem się i mogłem pozystać dwa grzyby a jeden musiał zostać.Złachany i zawstydzony zawiozłem te dwa bezcenne grzybki (było to zimą)choremu gospodarzowi ale już mu rodzina z mazur przysłała całe pudło tego leku, więc owszem ugotowali i te moje mizerne zdobycze.W całym domu rozchodził się zapach grzybowy a ja rano wysłuchiwałem zwierzeń gospodarza jak to dusiło go w nocy i on już wypił połowe szklanki tego specyfiku a nie tak jak nakazuje przepis dwa łyki.No i wychodziłem do pracy mówiąc do widzenia a w kuchni gdzie spała córka, pielęgniarka, męski głos odpowiadał mi cześć.No miałem trudności w szkole to owszem pani skierowała córkę aby mi pomogła .No nie powiem przyszła w pięknym szlafroczku ale nic nie pamiętam z jej nauk.Koniec końców porzuciłem tą prace i szkołe i dom państwa Sz...... i nie wybiłem się na inteligenta.Do dziś mam tytuł chama który dorobił się emeryturki z pracy rąk.W zasadzie nie ma się czym chwalić i coraz bardziej rozumiem jak to emeryt staje się starym portfelem i to na co narzekał kiedyś to musi mu starczyć teraz.No ta bebe spotkałem tego konającego gospodarza jakie rok po tym kiedy załatwiałem dokumenty z pracy.Stał na bocznicy kolejowej w ożarowie z karustą pod pachą i powiadał jak to lekarze od dawna przepowiadali mu śmierć a on żyje i chodzi tu na bocznice to znajomi badylarze dadzą mu kapuste albo kalafiora i jakoś sobie radzi.Tak że trzeba nie tracić nadziei bo będzie lepiej.Jak teraz widzę w telewizorku te tłumy zdrowych byków o ciemnej cerze siedzących bezczynnie i czekających na mannę z nieba to sobie myślę że zasieli by kawał afryki przez ten czas i mieli co jeść a nie włóczyli się po europie i żebrali.Co prawda i kaściół i sam śfienty franciczek papierz , i wszyscy święci jak matka teresa wkładają wiele wysiłku żeby przekonać ich że biały człowiek jest stworzony aby im służyć i bawić i kształcić ich dzieci , które z łaski na uciechę naj...ebali bez umiaru.Jakoś nie czuje powołania do nieńczenia murzynów ani innych cyganów wbrew naukom niktórych mądrali s poważaniem zenek z kampinosa.Ani wojna ani susza ani inne kataklizmy nie przekonają mnie do bycia służącym .Swoje odsłużyłem i teraz jestem wolnym emerytem i se stukam palcem w klawiaturke i to by było na tyle.
GOŚĆ
14-06-2017 14:54:49
hr
No nie wiem czy mni siem wydaje czy jednak ja onieśmielam innych pisarzy, pisujących na tym forum? prawdzie już wieszcz wspominał o tym że ,,było cymbalistów wielu ale żaden z nich nie śmiał zagrać przy jankielu,,.Nie mni jednak tszeba powiedzić że forum to, podobnie jak dawne puszczańskie osady ,chyba jednak dogorywa.Pewno za jakiś czas wszystko zarośnie najpierw trawą i krzewem a z czasem posłuży jako nawóz dla odwiecznych lasów i puszcz.S poważaniem co ma wisieć nie utonie, jak mówi pradawne przysłowie kampinoskie.
GOŚĆ
24-06-2017 16:15:08
hr
No mnimo fszystko , wbrew pozorom to jednak coraz bardziej zgadzam się z poglądem że jednak prawa przyrody są ponadczasowe i podlega im każda żywa istota na tym łez padole.Jak jeszcze byłem młody i głupi to tak żem se myślał , a poco ludzie tak się mnożą jak jakie robactwo? No i jusz dawno załuważyłem że jednak mądrzejsi i bogatsi mają mniej dzieci i łatwiejsze i dostatniejsze życie. A nawet spotkałem się z przypadkami że dwoje dzieci to już nie panowanie nad własnymi popędami, co w potocznej mowie mieszkańców okolicy rezerwatu Nart ,przybierało postać powiedzonek w stylu ;,,kieruje tobą dyszel,, lub ,, ta mała główka rządzi dużą głową,,.No i nawet nauki kościoła świętego uważałem za prowadzące do nikąd , bo takie treści z pisma jak,,rozmnażajcie się i czyńcie sobie ziemie poddaną,, mogą prowadzić do sytuacji że w końcu ludzie będą się mogli pomieścić na kuli ziemskiej tylko w pozycji stojącej.No a teraz to sobie myśle że jednak nigdy nie dojdzie do takiej sytuacji bo jednak natura potrafi doskonale regulować wszelkie przerosty a nadmiar jest po prostu obracany w nawóz pod przyszłe pokolenia.Tak że trzeba jednak się rozmnarzać bez obawy , i korzystać ile wlezie z wszelakich uciech bo i tak nigdy nie za dużo dobrego.S poważaniem , pojeść , popić popier....ć zanim ostatni ząb wyleci a kuśka zwinie się w trąbke.
GOŚĆ
17-08-2017 11:53:20
hr


Dodawanie Wpisu

Treść:

Aby dodać Wpis musisz udowodnić, że nie jesteś botem

żeby to zrobić przepisz liczbę(5 cyfr)

anty_bot

Liczba z rysunku:

 klub nasz_kpn ciekawe_miejsca ciekawe_trasy
krajobraz zwierzęta my_na_szlaku miejsca roślinki wydarzenia wspomnienia
galeria
Aktualna pogoda w Kampinoskim Parku Narodowym Artykuły o Kampinoskim Parku Narodowym Linki związane z Kampinoskim Parkiem Narodowym mapa parku KPN Wpisy użytkowników portalu
Copyright 2010-2011 Wszelkie prawa zastrzeżone. CODE & DRESING NET6
Zgubiłeś się? - Mapa serwisu  - Szukaj
Powiększenie zdjęcia
Trwa ładowanie zdjęcia...

glowna ; NOCLEGWKAMPINOSIE_w6caL ; NOCLEGWKAMPINOSIE_w6caL